Życie i praca polskiego pilota w Qatarze
Blog > Komentarze do wpisu
Australijski suplement

Wprawdzie od lotu do Melbourne trochę czasu już minęło, ale winien jestem czytelnikom mały suplement.

Melbourne podobało mi się, jest to czyste, nowoczesne miasto, dość rozległe - w końcu maja tam trochę miejsca ;) Jest dosyć młode, to i starówki jako takiej nie ma, jest trochę post-kolonialnych budynków, za to nowoczesność jest dobrze widoczna, umiejętnie łączone są style. Pogoda była ładna, słoneczna, ale tylko +25-27 stopni choć to środek lata. Jest to głównie dzięki wpływowi oceanu i wiatrów z południa, bu już np. w Sydney temperatura był o kilka do 10 stopni większa. Tutaj znajdziecie parę fotek ze spaceru po mieście.   Stosunkowo niedaleko hotelu był Victoria Market czyli zasadniczo bazar z pamiątkami i innym szuwaksem, gdzie oczywiście bumerang (ponoć australijski!) kupiłem, no i pluszowe kangura i koalę też :))) Natomiast po godz. 20 miasto wygląda na... wymarłe - trudno znależć jakąć restaurację, nawet w okolicach dworca kolejowego były tylko hamburgery i pizza, czynne były tylko kluby dla hmmm. panów ;) Moze i dawali tam coś zjeść, ale jak tu się skupic na jedzeniu przy rurze...

Następnego dnia wybrałem się do muzeum lotnictwa - RAAF Museum w Point Cook. Ciekawostką jest to, że zlokalizowane jest na terenie najstarszej wojskowej bazy lotniczej w Australii - jest to jednocześnie najdłużej, nieprzerwanie działająca wojskowa baza lotnicza na świecie - powstała w 1912 roku! W związku z tym, aby tam wejść trzeba mieć paszport (obcokrajowcy - choć nikt mnie sprawdzał, ale ponoć się zdarza) a  na bramie trzeba się wpisać do księgi odwiedzin. Choć ilość eksponatów nie powala, to na pewno ich wyjątkowość jest atutem za odwiedzinami! Dzięki lokalizacji muzeum na czynnym lotnisku często organizowane są tam pokazy w locie, oczywiście z uczestnictwem samolotów - weteranów. Aparat poszedł w ruch i zainteresowanych zapraszam do obejrzenia tego albumu.

wtorek, 16 lutego 2010, piotr.smietana

Polecane wpisy

  • Malezja

    Wpisu nie było, bo się wypoczywało :))) W jednym z pierwszych wpisów tego bloga wspominaliśmy z Madzią, że latanie w tej firmie to w sumie okazja to poz

  • Wypadzik

    Jedną z rzeczy, które lubią moje dzieci, no i my, jest to że w każdym semestrze mają tygodniową przerwę w szkole tzw. mid-time break. Po krótkim zastanowieniu i

  • Steve...

    O śmierci wspótwórcy firmy Apple słyszeli chyba wszyscy. O jego roli i wpływie na przemysł komputerowy nie będę pisał, bo zrobiły to za mnie media - lepiej czy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: zibi, *.home.aster.pl
2010/02/16 14:19:52
Melbourne... strasznie zazdroszczę:). Bardzo fajne zdjęcia. Mam nadzieję, że będzie mi dane kiedyś odwiedzić to miasto:).
-
Gość: tk_pl, *.sanetja.pl
2010/02/16 22:32:14
Super miasto :) też chcę zostać pilotem ;) a z muzeum najbardziej podobają mi się Ten samolot wojskowy o reg'u A7-001, oba huey i ten lh6.ggpht.com/_zGR0PfAGHu8/S1A8Brc7iLI/AAAAAAAAEQs/7pK7wg-Zd4E/s720/IMG_1417.jpg samolot pasażerski :) pozdrawiam
-
2010/02/24 16:06:38
Panie Piotrze - cos wyglada na to, ze juz wkrotce w grafikach Pana firmy pojawi sie kolejna dłuuuuuga trasa. Tempa rozwoju można Wam tylko pozazdrościc.
-
2010/03/19 17:39:59
Pięknie zdjecia!
-
Gość: konradzmelbourne, *.vic.bigpond.net.au
2011/01/31 11:42:49
Te bumerangi, pluszowe kangurki i koala to "made in China".
Jakbys byl jeszcze raz w Melbourne, to daj znac, pojdziemy "na piwo" jak sie da w czasie wyrobic
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl