Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
Blog > Komentarze do wpisu
Arizona
Po Grand Canyon skierowaliśmy się na południe, w kierunku Phoenix, stolicy i - co wcale nie nie jest typowe w USA - największego miasta stanu. Miasto połoźone jest malowniczo, otoczone górami, w raczej pustynnej krainie, gdzie oprócz spialonej słońcem trawy, niedużych krzewów i rzadkich drzew dominują kaktusy, i to takie wielkie, sięgające 3m i więcej! Ponieważ jesteśmy bardziej na południe to i klimat gorętszy. Po obiadokolacji zaczynamy szukać miejsca na noc, a tu coś kiepsko! Jeden park - miejca są, ale kiedy podjechaliśmy - cicho, ciemno, żywego ducha... Ok, to szukamy campingu KOA - poprzednio było fajnie, to mamy nadzieję na powórke, ale niestety - camping... nieczynny! Noc juz ciemna, w międzyczasie Madzia wygooglała, że Phoenix ma nienajciekawszą statystykę przestępczą... niefajnie jest! W końcu na przedmieściach Tucson - mamy miejce! Trochę poniżej tego, co spotkaliśmy do tej pory, ale zostajemy bo już późno i trzeba odpocząć! Rano okazało się, że park RV jest całkiem sympatyczny, czysty i zadbany, zaś miła pani w biurze wytłumaczyła, że jest mało ludzi, bo Arizonie lato to nie sezon na campery... Ot jak zawsze strach ma wielkie oczy ;) Rano krótka wizyta w parku z kaktusami - Saguaro National Park i jedziemy dalej do Tombstone. To legendarne miasto z czasów Dzikiego Zachodu lub jak tu mówią - Old West, miejsce jednej z większych kopalń srebra, przeżyło pod koniec XIXw gwałtowny rozwój, zachowało się całkiem dobrze i jest dużą atrakcją turystyczną regionu. To tutaj "szeryfował" Wyatt Earp z braćmi, działał John "Doc" Holliday, a legenda miasta żyje w książkach i filmach. Głowna ulica pozostała niemalże bez zmian, obok jest kopalnia srebra O.K. Corral. Na dziedzincu jednego z domów urządzono scenę, gdzie odgrywana jest strzelanina z O.K. Corral, jedna z najsłynniejszych na Dzikim Zachodzie - ponoć w 30 sekund oddano ponad 30 strzałów! Chodzimy, zwiedzamy, wchłaniamy pionierską atmosferę i fotografujemy! Bardzo fajne, klimatyczne miejsce, zdecydowanie warte odwiedzenia!

piątek, 11 lipca 2014, piotr.smietana

Polecane wpisy

  • Południowa Kalifornia

    Po kilku dniach w Los Angeles, szybkim zwiedzaniu miasta, Hollywood i Beverly Hills pora wyruszyć w trasę. Oczywiście na pokładzie RV! Zaczęliśmy od Palm Spring

  • Upadek Rozumu w Polsce

    Zapamiętajcie dzisiejszą datę - 15 wrześnie 2016 roku - tego dnia Rozum przegrał. Sromotnie, bezapelacyjnie i z kretesem... Przegrał z podstępnym i bezpardonowy

  • Sun'n'Fun

    ...czyli po polsku "Słońce i radocha"! Camping na lotnisku pełnym samolotów - czyż może być jakaś większa radość dla pilota? Jak co roku w Lakeland na Florydzie

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: JN, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/07/11 22:51:45
skoro w Arizonie to koniecznie trzeba zobaczyc www.meteorcrater.com/
-
Gość: Venceremos, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/07/15 11:45:46
Oj Panie Piotrze, www.pimaair.org w Tucson Pan nie odwiedził? Największe na świecie cmentarzysko samolotów robi wrażenie, oprócz wizyty w muzeum (jedno z najlepszych na świecie muzeów lotnictwa) można też wjechać autokarem na teren bazy lotniczej i pooglądać te parę tysięcy "zafoliowanych" samolotów.
-
2014/07/18 10:45:14
Ahh widoki piękne naprawdę.....
-
2014/08/02 18:33:37
Krajobrazy robią wrażenie
-
2014/09/11 08:33:11
Świetna przygoda z Arizoną. Wymarzone miejsce, żeby poszwendać się z dala od wszystkiego a nawet pobyć samemu ze sobą, mimo że klimat nie jest bardzo ascetyczny :)
-
2014/09/29 22:22:42
Już tyle lat marzę o podróży za Ocean i zaczynam tracić nadzieję, że się uda. Coraz więcej obowiązków, mało czasu....dobrze, że chociaż mogę przeglądać Twoje zdjęcia...
-
2015/03/23 13:30:10
Witam no ja to w Arizonie nie byłem, ale mam tam jednego znajomego i mówił, że jak przyjechał pierwszy raz do Polski stamtąd to nasz rejon województwo lubelskie wyglądało jak jakiś kraj trzeciego świata. Mamy w Polsce naprawdę piękne miejsca, ale niestety z bardziej rozwiniętymi krajami równać się nie możemy. Pozdrawiam i zazdroszczę tak fajnej podróży.
-
2015/05/12 15:14:53
Kurcze pojechać do Texasu to by było coś. Ja to bym poczuł się chyba jak na jakimś dzikim zachodzie. Tak szczerze to zazdroszczę widoków, ponieważ są fantastyczne. Może jak kiedyś mi będzie dane to się tam wybiorę bo wygląda to, na tych zdjęciach bardzo interesująco.
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl