Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
Blog > Komentarze do wpisu
Jak spędzić 2 dni w samolocie...

A miał to być spokojny lot do Waszyngtonu. Spokojny, bo po locie miałem wolne dni, a po nich urlop, na który wybieraliśmy się na kolejną wyprawę RV, tym razem na podbój Zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych.
Sam pobyt w Waszyngtonie tym razem był spokojny i przyjemny, bo okraszony jak zawsze fajną wizytą w Smithsonian Air and Space Museum Udvar Hazy koło lotniska w Waszyngtonie. Kiedy łapałem przedlotową drzemkę gdzieś tam końcówką świadomości słyszałem burzę i ulewę nad lotniskiem. Kiedy później zaczynałem przygotowania do wyjścia z hotelu rozdzwoniły się telefony. Okazało się, że ze względu na burzę samolot zamiast w Washington Dulles wylądował w Baltimore Washington. Niby niedaleko, ale choć pogoda poprawiła się po półgodzinie załodze "wyszły godziny" pracy i już nie mogła wykonać krótkiego, bo raptem 15 minutowego lotu. Pasażerowie wysiedli w Baltimore, bo to blisko do Waszyngtonu, ale samolot został... Jako że wszystkie loty do Stanów wykonujemy w podwójnej załodze podjęto decyzję, że dwóch pilotów z załogi "relief" (można powiedzieć, że to zmiennicy) pojedzie na drugie lotnisko i przyprowadzi samolot na lotnisko Dulles, a my wraz z ze stewardesami z powrotem do pokojów i czekamy na samolot. Niestety, okazało się że to nie taka prosta sprawa bo załatwienie wszystkich formalności trwało dłużej niż się spodziewano. Po przylocie do Dulles okazało się, że jesteśmy jedyną załogą do wykonania lotu z Waszyngtonu do Dohy. No dobrze, ale 2 pilotów może w tych warunkach może lecieć 9h a czas lotu to...12h! Co robić? W końcu decyzja - lecimy, ale lądujemy po drodze, gdzie samolot przejmie "świeża" załoga. Ale gdzie lądować? Ale i na to jest odpowiedź dyspozytora - lądujemy w Atenach. Dlaczego Ateny? Ano bo możemy pracować tylko do 15:00 UTC czyli Ateny to praktycznie najdalej dokąd dolecimy. No dobrze - w końcu z małym, ponad 4 godzinnym poślizgiem lecimy, bez typowego u nas wypoczynku w bunku. Zastanawiamy się tylko, dlaczgo musimy czekać prawie 3godziny na start do Dohy? Okazało się, że załoga która odbierze od nas samolot przyleci z Doha mniej więcej półtorej godziny po nas... Cóż - dolecieliśmy do Aten, zakołowaliśmy na stanowisko i - czekamy! Pasażerowie w gejcie, my w samolocie. W końcu - są i lecimy do Dohy, tym razem jako pasażerowie! Po starcie zasnąłem niemalże id razu, a obudziło mnie schodzenie do lądowania. Po załatwieniu formalności do domu dotarłem ok. 2:30 rano po to tylko, aby się przygotować na lot do Los Angeles, tym razem jako pasażer. Taksówka na 4:30 bo lecę o 7:30 i "już" po nieco ponad 16 godzinach lotu i 45 minutach czekania na wolny gate jestem w LAX, gdzie od kilku dni czeka na mnie reszta rodzinki...

Wakacje czas zacząć!

 

czwartek, 22 czerwca 2017, piotr.smietana

Polecane wpisy

  • Przez góry do San Francisco

    Po nocnym postoju na campingu z wyjatkowo niesympatyczną obsługą, jak zwyczaje panujace w tego typu miejscach, jedziemy dalej drogą wokół jednej z najwiekszych

  • Pustynia, góry i woda

    Na wschód od Las Vegas jest pasmo Spring Mountains a za nim kanion rzeki Kolorado, wijący się malowniczo przez kilka stanów. Na tej rzece, rozgraniczającej stan

  • Las Vegas

    Las Vegas olśniewa! Może to truizm, ale tak jest. Miejsce z najbardziej znanymi hotelami, kasynami i atrakcjami, co w Vegas oznacza dokładnie jedne i te same mi

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.play-internet.pl
2017/06/27 17:44:35
W takim razie życzę udanego urlopu i mam nadzieje, ze będą na blogu ciekawe zdjęcia z urlopu.
-
2017/07/02 16:21:58
Można? Jak widać ciężka sprawa ale można! :)
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl