Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
Blog > Komentarze do wpisu
Pustynia, góry i woda

Na wschód od Las Vegas jest pasmo Spring Mountains a za nim kanion rzeki Kolorado, wijący się malowniczo przez kilka stanów. Na tej rzece, rozgraniczającej stany Nevada i Arizona w latach 30-tych ubiegłego wieku wybudowano tamę Boulder Dam. Zwana też zaporą Hoovera, dla uczczenia 31. prezydenta tworzy największe sztuczne jezioro w USA - Mead. Pomimo tylu lat od powstania sama tama, ale także i w krajobrazy wzdłuż drogi prowadzącej do niej robią wrażenie.

IMG_5974P6290531P62905481
Te krajobrazy, taka swoista "uczta dla oczu" towarzyszyły nam zresztą podczas całej tegorocznej trasy. Następnie zatrzymaliśmy się w RV parku w uroczym Mesquite na pograniczu Nevady i Arizony z widokiem na Mt. Bangs, skąd wyruszyliśmy do Zion National Park w Utah. Nazwany został tak od kanionu o tej samej nazwie, który z kolei został tak nazwany przez Mormońskich pielgrzymów. Prowadzi przez niego niesamowicie widowiskowa trasa pełna serpentyn i tuneli.

 P6291102P6290605P6290611P6290552

Sam park jest tak popularny wśród turystów, że o miejscu dla RV można było niestety tylko pomarzyć - rezerwacja w sezonie jest wysoce wskazana. Według mapy i aplikacji, z której korzystamy w podróżach RV jest w okolicy sporo campingów, my jednak chcielibyśmy zanocować w okolicach miasteczka Page lub nad położonym opodal jeziorem Powell.

IMG_5995fullsizeoutput_67fc

Tak jak dotychczas jedziemy do RV parku (czyli campingu), ale okazuje się, że niestety brak miejsc! Jest jedno, ale tzw. suche czyli bez przyłączeń wody a co gorsza prądu, zaś własny generator trzeba wyłączać po 22:00. Po co prąd? Ano - jeśli w dzień jest ponad +40, a w nocy nadal +30 bez klimy nie dalibyśmy rady odpocząć, a przed nami jeszcze ciągle długa droga! Co robić? Jest coraz później, my zmęczeni i w końcu jest miejsce, ale oddalone o ponad półtorej godziny jazdy... Wtedy przypominam sobie, że są w Stanach miejsca, gdzie można zostać na noc kompletnie za darmo! Jednym z nich są... parkingi przy m.in. Walmartach, których założyciel sam jest fanem carawaningu i podróży RV, a ochrona sklepów nawet dyskretnie nadzoruje bezpieczeństwo parkująch. Akurat w okolicy jest jeden, podjeżdżamy i - faktycznie na obrzeżach parkingu stoi zaparkawanych około 10 RV - slajdy rozłożone, generatory pracują, światło się świeci, znaczy zostali na noc, obok jest też kilka trucków czyli wielkich, amerykańskich ciężarówek. Zostajemy więc i my, bo po calym dniu za kółkiem po kretych drogach nie uśmiecha mi się perspektywa nocnej jazdy tym bardziej, że w końcu to RV czyli dom na kółkach. Ostatnie zakupy, kolacja i spać. Typowe dla użytkowania campera opróżnienie zbiorników zrobiłem rano też za darmo na położonej obok myjni, gdzie mieli taką stację. Oprócz użytkowników RV korzystatają z niej także właściciele łodzi holowanych nad i z jeziora Powell.

W okolicy położone jest bardzo malownicze zakole na rzece Kolorado - Horseshoe Bend. Widok rzeki wijącej się na dnie kilkuset metrowego wąwozu robi niesamowite wrażenie, ale jako że brak jakichkolwiek zabezpieczeń trzeba uważać podchodząc do brzegu wąwozu.

 fullsizeoutput_67fd1P6300626

Jednakże największą atrakcją okolic miasteczka Page jest Kanion Antylopy, a w zasadzie dwa - Upper i Lower. Są położone na terenie indian Navajo, podobnie zresztą jak i samo miasto, w którym indianie stanowią zdecydowaną wiekszość. Kaniony czy wąwozy te uformowane erozją wody przez tysiące lat w czerwonawym piaskowcu są cudem natury przez duże "C" - nie ma co pisać, to trzeba zobaczyć! Dzień w Page zakończyliśmy kolacją w restauracji serwującej lokalne specjały, inspirowane kuchnią pionierów Zachodu i indiańską, były też występy folklorystyczne.

fullsizeoutput_6800fullsizeoutput_6806fullsizeoutput_6808P7010694P7010634
 

niedziela, 16 lipca 2017, piotr.smietana

Polecane wpisy

  • Południowa Kalifornia

    Po kilku dniach w Los Angeles, szybkim zwiedzaniu miasta, Hollywood i Beverly Hills pora wyruszyć w trasę. Oczywiście na pokładzie RV! Zaczęliśmy od Palm Spring

  • Jak spędzić 2 dni w samolocie...

    A miał to być spokojny lot do Waszyngtonu. Spokojny, bo po locie miałem wolne dni, a po nich urlop, na który wybieraliśmy się na kolejną wyprawę RV, tym razem n

  • Zapraszamy na pokłady QA!

    Dobrze, mam za sobą pierwszy lot od początku kryzysu, tym razem do Bangalore w Indiach. Wrażenia - zaskakująco dobre! Jest mniejszy ruch, bo w końcu loty do UAE

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.bb.sky.com
2017/07/22 22:41:28
piekne zdjecia
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl