Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
Blog > Komentarze do wpisu
W drodze do Las Vegas

Następny dzień możnaby pominąć, gdyby nie to, że był to dzień z najdłuższą trasą w tym roku, bo dojechaliśmy do Las Vegas spod San Diego. We wstępnych planach są miejsca dalej w Arizonie, które opuściliśmy kilka lat temu, więc do Yumy wrócimy, niekoniecznie o 15:10 ;)

Na trasie było parę ciekawych miejsc, jak miasteczko El Centro, które jak i cały wybitnie rolniczy region położone jest poniżej poziomu morza (-13m) podobnie jak i malownicze jezioro wśród pól - Salton Sea, które leży jeszcze niżej bo 72m poniżej poziomu morza. Po drodze do Las jest sporo ciekawych miejsc jak Palm Springs, Joshua Tree czy Mojave National Preservation, ale że odwiedziliśmy to wszystko w zeszłym roku postanowiliśmy zajechać od razu do Vegas. Po drodze odwiedziliśmy jedno z bardziej znanych w Kaliforni „ghost towns” czyli wymarłych miast. To Eagle Mountain, założone w 1948r przez znanego przemysłowca Henry Keisera przy kopalni rudy żelaza. Kopalnię zamknieto w 1981r po czym miasto zaczęło stopniowo zamierać, a za koniec miasta uznaje sie zamknięcie kodu pocztowego - ZIP code, który obecnie ma sąsiednie miasteczko. Miasto ma swoje miejsce w popkulturze, bowiem filmowcy wybrali je na plan filmowy m.in. Terminator2:3D, Constantine, The Island, Battle of Los Angeles, było nawet w amerykańskiej serii Top Gear. W końcu do Las Vegas dotarliśmy już w nocy. Fajnie, jak już z daleka widać łunę nad miastem zza pasma gór, dobre kilkadziesiąt mil wcześniej!. Zatrzymalismy sie ponownie w naszym ulubionym parku Oasis i następne dwa dni spędziliśmy na odwiedzeniu starych i poznaniu nowych miejsc Stolicy Kiczu. Nie zabrakło kolejnego spektaklu - tym razem padło na „O”. Ciekawa jest starsza części Vegas, ze słynnymi kapliczkami udzielajacymi ślubów, jedne lepsze, inne gorsze. No i oczywiście znany z reality show na Discovery Channel - najsłynniejszy na Świecie lombard. Przed opuszczeniem Vegas nie mogło zabraknąć wizyty w znajomym polskim sklepie bo pierogi i prawdziwa polska kielbasa na wyjeździe smakują podwójnie!

czwartek, 05 lipca 2018, piotr.smietana

Polecane wpisy

  • QR261

    Kiedy ponad 14 lat temu wyjeżdżałem z kraju do pracy w Qatar Airways myślałem o wyjeździe na 2, no może 3 lata. Kiedy minęły 2 lata w QA i zaproponowano mi prze

  • TCAS cz.2

    Post powstał w odpowiedzi na "zapotrzebowanie społeczne" dotyczące TCASa i - NIE będzie zawierał lokowania produktu :)) Jak się okazało, opisałem działanie syst

  • TCAS RA!

    I znów niestety Wasz ulubiony Autor się opuścił - nie daje znaku życie, nie pisze, nie skończył relacji z wakacji... Wakacje już dawno są historią, chociaż dobr

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Radek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/07/06 10:20:26
Dawaj zdjęcia :)
-
2018/07/09 13:04:40
Krajobrazy w Nevadzie robią wrażenie i te proste drogi, których końca nie widać, a dookoła wielkie przestrzenie.
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl