Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Trudny wybór

Powszechnie wiadomo o tym, że na Bliskim Wschodzie lubi się biżuterię i to drogą. Że specjalnie dla tego regionu Nokia opracowala luksusowe modele telefonów komórkowych znanych pod marką Vertu - najtańszy model kosztuje 7000 rijali (ok. 1900 $), ale są i takie po 15000. Biżuteria i drogie zegarki znajdują sporo klienteli spośród miejscowych, jest tutaj wiele sklepów jubilerskich, zaś podstawową, najtańszą próbą zlota jest 18 karatów.

Można zastanawiać się, ileż można wydać na taką biżuterię? Nigdy tak naprawdę nie zastanawiaem się nad tym, ale zdziwilem się ostatnio próbując policzyć zera na metce bransoletki:

Tak jest! 162100,00 rijali czyli mniej więcej tyle ile kosztuje nowa Toyota Land Cruiser czy Hummer H3!!

Mam pomysl na reklamę: samochód lub bransoletka - wybór należy do Ciebie!

Tylko że co poniektórzy tutaj wezmą obie rzeczy, a za przyslowiową resztę telewizory kolorowe...

18:10, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (1) »
Jestem!

Coś w tym nowym 2008 roku nnie mogę zalapać weny na dzialalność bogową! Madzia zaczęla mnie poganiać, że wejść więcej, a glównego (cokolwiek to znaczy!) autora ani widu ani slychu!

A tak na poważnie - od czasu kiedy mój (i Madzi:)) ulubiony Maczek się popsul i nie mam czego zabierać ze sobą na pobyty, to zapal przechodzil na samą myśl, że mam pisać coś na Łindozie...

Styczeń zacząlem bojowym lotem do Lagos - powinienem powiedzieć - k...a znowu!! Tym razem z tzw. lapanki, bo zamiana (z lotu do Londynu!!) przyszla w ostatniej chwili. Ponieważ powiedzialem w kierownictwie, co myślę o takich zabawach to wczoraj kiedy wydzwonili mnie na lot z dyżuru to jest to przynajmniej lot europejski czyli - Gatwick. Na dokladkę od dwóch tygodni nad Bliskim wschodem wieją wściekle zachodnie wiatry po 150 do 170 węzlów, tak więc każdy lot do Europy trwa średnio o godzinę dlużej niż powrót! Na dodatek - w Gatwick dzisiaj byo mglisto, rzędu 400m widzialności na pasie i przy okazji mialem okazję wykonać pierwsze calkowicie automatyczne lądowanie na 330-tce w rzeczywistych warunkach kiepskiej widzialności, a już na plycie postojowej widać bylo góra z 200 metrów. W Europie tego typu operacje to dzień powszedni, na 320-tce w Qatar Airways zdarzylo mi się dwa razy (i to w Doha), zaś dla mojego drugiego pilota, sympatycznego Filipińczyka bylo to po raz PIERWSZY w karierze...

poniedziałek, 21 stycznia 2008
Dzisiaj bez tytulu

Nie ma weny na tytul sorrki:) Piotr polecial a ja zasiadlam do komputera i glowie sie nad CV!! W srode mam spotkanie w Qatar Airways i mam nadzieje, ze bedzie juz wszystko jasne od kiedy i gdzie bede pracowac. Juz chyba dosc tego siedzenia w domu a tutaj calkiem niezle placa wiec musze sie zalapac bo chyba w Polsce mialabym marne szanse po tylu latach spedzonych przy dzieciach w domu.

Nareszcie jest cieplej! Nawet 22 stopnie wiec zdjelam kurtke a dzieci sweterki szkolne. Wieczorem babski wieczor jak zwykle u Sylwii naszego Mazusa. Uwielbiam nasze katarskie zycie towarzyskie. Ostatnio wybralysmy sie do Palomy, to taki sympatyczny klub w hotelu z muzyka na zywo i nie tylko:). Jakze milo bylo popatrzec na rozne wynalazki i pozbawic sie wszelkich kompleksow:) DZiewczyna mloda lat pewnie ok 30 waga natomiast 200kg, krotka spodniczka ktora ledwo ledwo majtki zakrywala i kurcze ona miala to w nosie!! Swietnie sie bawila w towarzystwie calkiem fajnych facetow. Nam jakos kiepsko tym razem poszlo i wrocilysmy do domu z niczym:) Maz jak przeczyta to.........:) chociaz sam ostatnio zaczal wypuszczac sie na lowy do Irish pub i nawet kupil sobie nowe ubrania, chyba wlasnie w tym celu:)

Ok musze pogonic Piotra do jakiegos wpisu o tych jego samolotach, zeby nie nudzic wiecej naszym zyciem codziennym...

wtorek, 15 stycznia 2008
Zimy ciąg dalszy

Zima w Doha nie daje za wygraną! Nawet wiecej - daje coraz bardziej popalić. Nie dość, że temperatury są niskie, bo w ostatni weekend w Manchesterze była taka sama temperatura jak w Doha - +10stopni, to jeszcze na dodatej od piątku leje prawie że non-stop - no wykrakałem! W Doha oznacza to niezłe komplikacje, bo poza kilkoma głównymi ulicami system studzienek burzowych praktycznie nie istnieje. Oznacza to gigantyczne kałuże i tony błota na ulicach. Dzisiaj to już przegięcie na całego no bo kto tutaj widział żeby przez cały dzień było tylko +9 stopni???

 

18:06, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (6) »
środa, 09 stycznia 2008
Zima

Z dnia na dzień zrobiło się w Dosi zimno! To już moja 4 zima i ciągle nie wiem jaka jest taka "normalna" zima w tych rejonach. W zeszłym roku lało na potęgę, tej zimy - sucho. W sklepach piecyki elektryczne schodzą jak świeże bułeczki, bo kiedy nocą jest +9 a dniem +18 bo w domach bez jakiegokolwiek docieplenia baaardzo się przydają.  Ale i tak najlepszy jest widok przyjezdnych, głównie robotników z dalekiego wschodu, czasem arabów - ciepłe kurtki, czapki (często tzw. uszanki), a na nogach co? Klapeczki oczywiście! Bo butów zimowych w sklepach już prawie nie ma, o czy boleśnie przekonała się Madzia, bo sklepowy sezon zimowy za chwilę się kończy...

23:00, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (4) »
piątek, 04 stycznia 2008
Zlamany obojczyk
Niestety Kubulek zlamal sobie obojczyk i teraz przez 3tyg musi nosic raczke w specjalnym rekawie. Nie ma mowy o przedszkolu przez najblizszy miesiac moze nawet i dluzej. Jestem uziemiona ale co zrobic, raczke musimy wyleczyc. Piotr wpadl na 12 godzin do domu:) dzisiaj wieczorem znowu gdzies frunie!
środa, 02 stycznia 2008
maly wypadek
CZasami jak otworzymy szafe to wypadaja ubrania prawda? Nam wczoraj wypadl Kubus! Kubus dosc zywotny brzdac lubi wejsc i zajrzec wszedzie tam gdzie nawet sie nie da. Jedziemy zaraz do kliniki bo cos kiepsko sie raczka rusza:(
wtorek, 01 stycznia 2008
Sylwester

Ale sie dzialo! Noc Sylwestrowa spedzilismy u naszych dobrych katarskich znajomych, bylo kilka par i bawilismy sie zajebiscie! (nie ma moderatora?)

to my

3 amigos

Teraz leczymy kaca piwem a raczej kolejnym piwem i tak sobie mysle, ze mamy tutaj bardza fajna paczke przyjaciol:) i wcale nie chce mi sie stad gdzies uciekac. Do domu wrocilam bez butow a teraz pije piwko zeby sie ciut lepiej poczuc:) i jest mi baaardzo dobrze, chociaz tesknota za krajem jest wielka to jakos dajemy rade na tej pustyni. Teraz troszke o naszych kochanych przyjaciolach: Ewelinka- jest mi tak bliska jak siostra i to byla milosc od pierwszego wejrzenia jakas niesamowita chemia zadzialala, no ale nie myslcie ze ja to jakas jestem nie tego ok? Caly czas mowa o przyjazni! Sylwia: nasz kochany Mazusek, pierwsza poznana Polka w Katarze, bez Sylwii nie da sie tutaj ciagnac naszego zycia pustynnego. Zawsze mowila jak uwielbia Dohe, kiedy ja patrzylam na to wilkiem i czekalam zeby zwiac stad gdzie pieprz rosnie. Na Sylwie i Ewelinke mozemy zawsze liczyc. Moj maz Piotrus biedny chlopak zalatany i byl bez bratniej duszy az do momentu kiedy pojawily sie w Doha Budziki:) nowe Polskie malzenstwo, z ktorymi bawilismy sie na Sylwka. Nareszcie fale mojego meza uwielbiamy ich! Marcin i Iza pracujaca w al Jazira! To oni zorganizowali nam te noc! I wreszcie nasz ukochany pan doktor Andrzej! Zawsze mozna bylo na niego liczyc, jezdzil z nami po szpitalach, leczyl nas, podawal nam leki i robil to wszystko za darmo a teraz musi nas opuscic i wraca do domu:( Moglabym tak wymieniac i wymieniac ale nie moge robic zbyt dlugiego wpisu bo nie doczytacie nas i co to bedzie?? Statystyki nam spadna:)

Zyczymy wszystkiego co najlepsze i zeby bylo jeszcze lepiej w nowym 2008 roku!

Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl