Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
wtorek, 26 lutego 2008
Relaksowy weekend

Ostatni weekend minął nam pod znakiem relaksu i sportu.

Kolejny raz wybraliśmy się do Zikreet czyli na oglądanie fajnych skałek, wzgórz, strusi i flamingów. Przy okazji znaleźli się jeszcze tacy spośród znajomych, którzy tam nie byli to wycieczka nie była nudna. Tym razem byli to Budziki, Mazusy. Pomimo wiejącego od kilku dni silnego wiatru wycieczka była udana (pomimo braku flamingów), a zdjęcia  z tego wypadu są tutaj. 

W ostatni weekend w Doha miało miejsce znaczące wydarzenie sportowe z udziałem naszych reprezentantów czyli Qatar Open - damski turniej tenisa, w którym do półfinału awansowała nasza reprezentantka Agnieszka Radwańska. Katar jest specyficznym miejscem, bo na tego typu imprezy bilety są... całkowicie darmowe, trzeba tylko parę godzin wcześniej pofatygować się do kas (?? przecież darmo?) i odebrać je osobiście. Dawali po jednym, ale Polak potrafi i Madzia wzięła komplet 9 szt dla wszystkich :) oprócz nas był obecny kwiat Polonii. Niestety - ponieważ bilety były rozdawane a miejsca nienumerowane nie udało się zorganizować wspólnego dopingu. Pomimo obecności nawet takiego kibica:

O meczu nie będę się rozwodził, zainteresowani wiedzą co i jak się skończyło a tutaj jest kilka zdjęć.

 

W trasie

Niedawno ponownie przyszło mi wykonać lot do Osaki. Tym razem z racji silnych wiatrów różnica w czasie lotu była znaczna - do Japonii 10h a z powrotem 12:05 - to mój najdłuższy jak dotąd lot non-stop. Wspominałem wcześniej, że tego typu długie loty wykonuje się załogą o powiększonym składzie - w tym przypadku jest to tzw. In-flight Relief Pilot (IRP) lub inaczej - cruise capt. Dzięki temu, a także specjalnie przydzielonemu miejscu na odpoczynek w kabinie pasażerskiej lot nie był taki meczący. Jest to jednak ogromna różnica czy jest to 30 drzemki w kokpicie (na co zezwalają przepisy!) czy jedna-dwie godziny snu w całkowicie rozłożonym miejscu w biznesie! Pogoda w Osace była ładna, choć chłodna bo ok. +4 stopni, co dla mnie staje się powoli baaardzo mroźne ;) Pomimo to wybrałem się na spacer i oczywiście "przypadkiem" dokąd? Do sklepu z "zabawkami" dla dużych i małych - być w jaskinii najnowszych technologii i nie sprawdzić co w trawie piszczy?? Toż to obciach!! I tym sposobem wyposażyłem swojego 400D w nowy stabilizowany obiektyw Tamrona :) Pierwsze szybkie wprawki na Kubusiu są w naszej galerii.

poniedziałek, 11 lutego 2008
Spacer we mgle

Wybraliśmy się dzisiaj z dziećmi na plac zabaw na Corniche'u. Oczywiście - nic nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie pogoda, bo dojeżdżając dzisiaj na miejsce zdziwiło nas zamglenie, które wystąpiło po dniach ładnej i słonecznej pogody. A może raczej były to niskie chmury bo raz było lepiej widać, raz gorzej. W sumie - podobna sytuacja, kiedy zrobiłem zdjęcie po starcie z tym, że teraz miałem okazję obejrzeć to zjawisko z ziemi:

Widoki zmieniały się co chwila, żałowałem tylko, że wziąłem lepszego aparatu z większą kartą!  O tym, że mgła nie przykryła wszystkiego jednolicie świadczy chociażby ta zdjęcie naszego ulubionego nowego budynku na przeciwko City Centre, tuż przy Corniche'u:

 

Resztę zdjęć można obejrzeć tutaj. Po zmroku mgła spowiła już całe miasto.

19:01, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (1) »
środa, 06 lutego 2008
Reklama

W nawiązaniu do wczorajszego posta - reklama bielizny!

;) 

wtorek, 05 lutego 2008
Harówka

Od dawna my piloci wiemy, że nasza praca do łatwych, lekkich i przyjemnych nie należy. Podczas lotu zdarzają się różne sytuacje i czasem trzeba użyć całego swojego doświadczenia aby sytuację opanować a nagromadzony stres jakoś trzeba rozładować.

Podczas jednego z długich lotów na pokładzie francuskiego A340 zdarzyło się tak:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak fajny lot to mnie tam nie ma :( A ja latam w muzułmańskim kraju niestety...

P.S. Madzi podobał się stanik! Muszę poszukać... W sklepie oczywiście!

Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl