Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
poniedziałek, 30 marca 2009
Blog is not dead!

Choć co poniektórzy podejrzewali!

Pogoda znowu płata psikusy, po chłodach (no - powiedzmy - w końcu to +20), mgle przyszła kolej na burze. W ciągu ostatniego tygodnia "zadomowiły" się nad Zatoką - przyniosły w Doha duże opady, jak na koniec marca, zaś dla nas lotników upierdliwą turbulencję w promieniu 2 godzin lotu od Dohy! Ubiegłotygodniowy lot do Peshawaru był wyjątkowy pod tym względem, bo trzepało na 80% trasy i na każdej praktycznej wysokości - od poziomu 300 do 410!

Oprócz tego - życie toczy się dalej! W końcu po wielu monitach administracja osiedla wzięła sobie do serca reklamacje mieszkańców i zaczęto naprawy i remonty domów jak chociażby naprawa i malowanie elewacji, ogrodzenia itp. Także naprawy wewnętrzne - pojawił się "fachowiec" do naprawy uszkodzonych płytek na schodach.

Nie dał pospać, no ale trudno. Usunął uszkodzone płytki i co się okazało? Że stopnie wypełnione są... no czym? Nie wiem, czy zgadlibyście - piaskiem!! Rozumiem, że to kraj pustynny, ale żeby aż tak??

Okazuje się, że w ten sprytny i oczywiście - tani sposób uzupełnia się tutaj nierówności schodów czy stropów. Przestały mnie w końcu dziwić mrówki spacerujące po salonie, kuchni czy łazience...

No dobra, płytka wyjęta, czas na nową! Ale - tu zawsze musi być ale - takich samych nie było, więc założono inne:

Urocze prawda? Troszkę się zdziwiliśmy... Ale fachowiec powiedział "okiej" i wymienił dwie pozostałe. Przynajmniej mamy stopień naprawiony, a że innymi płytkami? A kto by się tym przejmował - na prawdę w d... się poprzewracało!!

22:18, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (7) »
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl