Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
czwartek, 17 kwietnia 2008
Miles and more ;)

Nie - nie będzie żadnej reklamy, ani żywej ani ukrytej!

W wolnej chwili zrobiłem krótki rachunek przelecianych ostatnio kilometrów i kierunków o oto co wyszło w ciągu ostatnich 4 tygodni: Doha - Singapur - Dżakarta i z powrotem przez Singapur - początek w Wielkanoc. Na drugi dzień - wylot na wypadzik do Bangkoku czyli znowu Azja. Po 3 dniach samotny powrót do Dosi po to, żeby następnego dnia wykonać lot Doha - Genewa. Całe szczęście, że był tam jeden dzień postoju, bo czekał mnie lot dalej na zachód - do Nowego Jorku gdzie niestety miałem niestety minimum wypoczynku - 24 godziny... Po powrocie - spoko w sumie bo tylko symulator przed lotem do Katmandu (o tym napiszę oddzielnie) i na drugi dzień kolejna kilkodniówka. Tym razem przez Malezję (Kuala Lumpur) na Bali i z powrotem. Eeeech - tylko jeden wieczór na Bali :(((

Cóż, grzech narzekać bo lubię to moje proste lotnicze życie ;)

Blogged with the Flock Browser
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl