Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
wtorek, 31 maja 2011
AF447, cz.2

Dzisiaj zamiast komentarza - małe posumowanie ostatnich minut lotu przy pomocy rysunku z WSJ:

niedziela, 29 maja 2011
AF447

Miniony tydzień przyniósł kolejne wiadomości przybliżające nas do rozwikłania tajemniczej jak dotąd katastrofy Airbusa A330 linii Air France z czerwca 2009r. Po spektakularnej akcji odnalezienia szczątków wraku samolotu oraz rejestratorów w zeszły piątek opublikowano pierwszy, pobieżny raport z ich odczytania. Na różnych forach tematycznych ponownie rozgorzały dyskusje interpretujące te zapisy. Niestety - zapisy są ciągle niepełne, ale już z tego co wiemy obraz ostatnich minut lotu AF447 jest interesujący. 

Wszystko rozegrało się w nieprawdopodobnym czasie mniej niż 5 minut! Samolot wleciał w obszar turbulencji i niemal jednocześnie czy to na skutek błędów prędkościomierza (zatkane kryształami lodu czujniki prędkościomierza - rurki Pitota?) czy też wskutek gwałtownego podmuchu samolot najpierw wznosi się 1000 stóp by po chwili runąć w dół w sposób praktycznie niekontrolowany osiągając wkrótce nieprawdopodobną prędkość opadania 10500 stóp na minutę! Odczyt parametrów jasno wskazuje, że samolot w ciągu kilku sekund znalazł się w tzw. głębokim przeciągnięciu lecąc czy raczej spadając z kątem natarcia dobrze ponad 35 stopni a czasem i 45 st. Czy z takiego położenia można było samolot wyprowadzić? I jak to zrobić skoro typowa reakcja pilotów nie dała rezultatu? Jak to się mogło stać że pomimo silników pracujących prawie cały czas na pełnym ciągu samolot spadał? I chyba najważniejsze - jak wyeliminować taką sytuację w przyszłości? Pewne czynności zostały podjęte bo zgodnie z zaleceniami producenta wymianę czujników rozpoczęto... przed tą katastrofą (choć przypadków ich złego działania wbrew prasie wcale nie było dużo w stosunku do skali użycia samolotu!). Wiele linii zaostrzyło kryteria omijania obszarów złej pogody i burz, szczególnie w newralgicznych, tropikalnych rejonach, a producenci samolotów - tutaj Airbus i Boeing zgodnie - rewidują i uzupełniają wytyczne dotyczące szkolenia pilotów w takich bardzo , ale to bardzo nietypowych sytuacjach. Niestety - na większość pytań ciągle brak odpowiedzi i trzeba jeszcze poczekać!

sobota, 28 maja 2011
Pytania i odpowiedzi

Co do A340-600 - są to świetne samoloty, mogłyby się sprawdzać na długich trasach, ale - na nich nie latają! Samoloty te mają większą masę handlową od 777 i porównywalny zasięg. Podobno problemem była ich początkowa konfiguracja, bo były problemy z wyważeniem, jakieś też z hałasem w przedniej kabinie pasażerskiej, chociaż - nie zauważyłem... Na dalekie trasy trochę ich jednak mało (4szt) więc latają głównie do Londynu i Paryża, ale czy to się opłaca? 

B787 - ha, dobre pytanie! Prestiż - cóż - mniejszy bo i samolot mniejszy ;) W naszej linii zastąpi A330 czyli będą to głównie trasy europejskie, niektóre azjatyckie, te z mniejszym obłożeniem, mniejszą ilością cargo, do USA raczej też nie będą latać. Na pewno będzie to, bo najpierw musi przyjść, samolot jednak nowocześniejszy od 777, choć obawiam się, że ilość nowinek może przysporzyć problemów, przynajmniej początkowo. B777 nadal będzie obsługiwał mocno obciążone trasy w Azji, Europie i USA.

QA zamówiły już5 szt A380, zaś wróble ćwierkają o nowym zamówieniu - 10 do 20 dodatkowych! czyli docelowo może zastąpić lub przynajmniej uzupełnić B777 na niektórych trasach. Cóż - zobaczymy, a salon w Paryżu już na dniach...

I na co by tutaj się przesiąść....

czwartek, 26 maja 2011
Wieści zza biurka ;)

Szczerze mówiąc, zajęty codziennością często zastanawiałem się co by tu jeszcze napisac. Staram się uniknąć tutaj wtórności, a przynajmniej próbuję! Nie chciałem pisać o tym samym znowu i znowu zmieniając tylko w opisie nazwy portów czy ewentulnie pogodę - najtrudniej chyba pisać o czymś, co jest zwyczajne, przynajmniej dla mnie ;) Dlatego proszę czytelników o wyrozumiałość i cierpliwość, bo wolę pisać, kiedy mam coś do powiedzenia :)

Nie będzie niestety niczego nowego z ciężarówki, bo nic ciekawego "na pace" nie było - ot palety zapełnione po sufit... Akurat miałem lot do Frankfurtu więc w tamtą stronę standardzik czyli chińszczyzna, a z powrotem m.in. kupa części samochodowych, bo w okolicy też lubią niemieckie auta ;) QA zamówiły ostatnio dodatkowe 777 w tym kilka cargo, do tego zapowiadane są nowe, także i dalekie trasy  to pewnie wkrótce będzie tego więcej.

Jak wspomniałem poprzednio, latanie ostatnio jest nieco spokojniejsze z mojego punktu widzenia - mniej przeszkalamy nowych pilotów, choć to tylko chwilowe, bo z końcem lata wznowione bedą dostawy 777, a mamy już 25 sztuk samolotów we wszystkich wersjach! W sumie ma być ich o 10 więcej, a ponieważ wiosną przyszłego roku mają (w końcu!) przyjść B787 i przynajmniej początkowo spora część kadry, głównie instruktorskiej i kapitańskiej bedzie pochodziła z B777 to będzie co robić. Salon Lotniczy w Paryżu już wkrótce to - jak wróble ćwierkają - mozna spodziewać się nowych zamówień, także i mojej firmy.

środa, 25 maja 2011
Dziękujemy...

...bardzo czytelnikom bloga za współczucie, zrozumienie i wsparcie w tym trudnym dla naszej rodziny okresie - to bardzo budujące! Tym bardziej, że po ostatnich wizytach w kraju coraz bardziej nie rozumiem, nie - denerwuje mnie to wieczne polskie narzekanie na dosłownie wszystko! Wystarczy wyjechac na parę miesiecy żeby różnice dostrzec gołym okiem! OK - nadal nie jest idealnie, ale gdzie jest?? Doprawdy - Drodzy Rodacy - często zwykły uśmiech czyni cuda, walnie przyczynia sie do poprawy nastroju, a od czegoś trzeba zacząć! Piękna wiosna dookoła - spróbujcie - warto!

18:16, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 16 maja 2011
This is NOT the end...

...a przynajmniej nie bloga.

Witam Drogich czytelników po długiej przerwie! Przyznam, że miałem momenty zawahania, wątpliwości co do sensu dalszego kontynuowania działalności blogowej. Miałem chwile, kiedy powątpiewałem czy aby mam o czym jeszcze pisać. Na dodatek ostatnie dni zachwiały moim światem - paręnaście dni temu odeszła od nas Ta, której zawdzięczam najwięcej, bo bez Niej zwyczajnie by mnie nie było - moja Mama...

Cóż, takie jest życie... Ponoć :(

Tym bardziej dziękuję za dobre słowa wiernych czytelników.

A działo się dużo, nie tylko złego na szczęście - praca, dom i tak dalej... Latanie jest takie, jakie powinno być z pasażerami czyli... nudne ;) Generalnie pogody są dobre, czasem tylko trochę potrzęsie to i kawa się rozleje, kanapka rozsypie... I oby tylko takie problemy były w powietrzu! Dlaczego? Ano bo przygody powinny zdarzać się wyłącznie na symulatorach i - w zasadzie tak (prawie zawsze) jest. A ciężarówką nic ciekawego nie wiozłem - ot pełno palet zawalonych po sufit! W Katarze jest już wiosna pełną gębą to i jest ciepło - w dzień już +40 i więcej, wieczorami +25-28 więc sezon basenowy w pełni! A w tak zwanym międzyczasie będę czasem coś tam sobie powoli blogował...

23:34, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (18) »
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl