Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Lato

Lato, przynajmniej to astronomiczne, zaczyna się lada dzień, ale u nas trwa już w najlepsze! Zresztą zobaczcie:

Ale żyć trzeba! Wybraliśmy się na souk wczesną popołudniową porą kupić parę drobiazgów przed wyjazdem na wakacje, a przy okazji kupiliśmy troszkę lokalnego jedzenia od miejscowych biednych - tak - dobrze czytacie biednych kobiet!! Wracając do samochodu oczom naszym ukazał się przecudny, zabytkowy autobus:

Może ktoś z szanownych Czytelników zidentyfikuje typ?

23:56, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (8) »
sobota, 16 czerwca 2012
Demonstracja siły ;)

Dzisiaj krótko bo trzeba zbierać siły na kibicowanie!!

Ci z Was, którzy byli w Doha wiedzą, że lotnisko cierpi na ciasnotę i wszyscy wypatrują otwarcia nowego lotniska. Tym niemniej można oglądać czasem takie widoki:

czyli "tylko" 7 razy 777 - z 30 czy 31 posiadanych, bo już nie nadążam ;)

niedziela, 03 czerwca 2012
Pożar w domu

Śpimy sobie spokojnie a tu nagle budzi nas krzyk Elmy, naszej pomocy - "Sir, sir - I have a fire!!!!"" wyskoczyłem z łóżka pędzę na dół a tu dym wali z jej pokoju! Widzę gęsty dym i półmetrowy płomień w jej pokoju! Łapię w kuchni garnek i w tym momencie przypominam sobie że przecież mamy gaśnicę, obowiązkowe wyposażenie kuchni. Wyłączyłem prąd w domu, kilka szpryc i ogień przechodzi szczęśliwie do historii, za to jest pełno dymu, pyłu z gaśnicy, kupka popiołu i smród spalenizny. I cóż się okazało? Ano zapaliła sobie dziewczyna świeczkę i zostawiła ją na... plastikowej półce na buty!! Myślałem, że niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć a tu - proszę! Na szczęście wszystko skończyło się dobrze za wyjątkiem okopconego pokoiku i stopionego klimatyzatora...

I pomyśleć, że przez ludzką głupotę mogliśmy wszyscy się w najlepszym razie uwędzić...

15:19, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (8) »
sobota, 02 czerwca 2012
Tragedia w Villagio

Parę dni temu doszło w centrum handlowym Villagio do strasznej, przeogromnej tragedii - w pożarze zginęło 19 osób w tym 13 dzieci!!!

Chociaż nadal trwa śledztwo znane są pewne szczegóły - pożar zaczął się w sklepie Nike i szybko rozprzestrzenił się na sklep Pumy. Straż przybyła 8 minut od wezwania ale na miejscu okazało się, że plany które otrzymali są niedokładne i niekompletne! Jakby tego było mało - alarm przeciwpożarowy w/g świadków był średnio słyszalny - à la dzwonek do drzwi, a spryskiwacze nie zadziałały!! Między innymi nie zaznaczono na planach... przedszkola!!! Zlokalizowane było na piętrze, a dokładniej - nad sklepem Pumy!! W miejscu pierwotnie przeznaczonym na... skład!! Zanim ratownicy zorientowali się w sytuacji ogień odciął wejście będące zarazem jedyną (!) drogę ewakuacyjną!!! W tej sytuacji jedyne co mogli zrobić to przebić się przez dach!! Niestety - uratowano tylko dwoje dzieci, reszta czyli 7 chłopców i 6 dziewczynek w wieku od kilkunastu miesięcy do 7 lat zginęła na skutek uduszenia dymem i zaczadzenia, wszystkie z rodzin ekspatów. Zginęly także 4 ich opiekunki - 3 Filipinki i jedna z RPA oraz dwóch młodych strażaków, lat 27 i 22. Tragedia tym większa, że wśród ofiar były dwuletnie trojaczki z Nowej Zelandii oraz trójka rodzeństwa (7, 5 i 2 lata) z Hiszpanii, mieszkającego na naszym osiedlu...

Tragedia trudna do wyobrażenia tym razem niesamowicie zjednoczyła rodziny ekspatów w żałobie i smutku, następnego dnia po wypadku w parku Aspire zebrało się wiele ludzi by wyrazić swoją solidarność w cierpieniu z poszkodowanymi. Zresztą - zobaczcie sami.

13:50, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (2) »
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl