Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
niedziela, 29 czerwca 2014
Rzeźby
Badland National Park znajduje się w poludniowo-zachodniej części Dakoty Południowej, a w okolicy jest dużo innych atrakcji przyrodniczo-turystycznych. Jedną z bardziej znanych jest Mt. Rushmore, a głównie głowy 4 prezydentów wyrzeźbione na szczycie i zboczu góry. W amerykańskim stylu, szeroki highway, elegancka oprawa, ale - jest mały niedosyt, nie ma tego "łał". To prawdziwe WOW pojawia się kilkanaście mil dalej przy Crazy Horse Memorial. Będący ciągle w trakcie prac, największa na Świecie rzeźba skalna, zapoczątkowana w... 1948(!) roku, a prac podjął się rzeźbiarz polskiego pochodzenia Korczak Ziółkowski. Historia jego życia no i pracy jest niebywała - poświęcił resztę swojego życia na przekształceniu praktycznie CAŁEJ góry w pomnik najwybitniejszego wodza indiańskiego! Nie tylko on, bo cała jego rodzina, a jest spora bo dorobił się 10(!) dzieci, zaangażowana jest w ten całkowicie prywatny projekt! Całość robi niesamowite wrażenie, pozostaje w pamięci na długo...

16:51, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (4) »
W drodze
Drugi dzień jazdy - staramy się nadrobić nieco stracony (w stosunku do planu) czas, wjeżdżamy na międzystanową autostradę I90 i do przodu! Droga dość nudna, bo po praktycznie całkowicie płaskim terenie, pola i farmy po obu stronach - coś jak nasze Mazowsze tyle, że długie na ponad 600 mil czyli prawie 1000km! Słońce chyliło się ku zachodowi więc szybka decezja - pierwszy camping, czy raczej RV park i zatrzymujemy się dokładnie o zachodzie w miejscowości Wall czyli - Ściana! Szukamy Jona Snowa, ale akurat nie był obecny ;) Tuż obok campingu na polu gość właśnie wyłączył rolniczego Turbo Trusha na "przyzagrodowym" lądowisku ;) Po podłączeniu idziemy na Main Street - poważna nazwa na kilkanaście budynków! Dwa bary, jeden Wall Drugstore, sklep z suwenirami mała kolacja i wracamy do obozu. Rano wstajemy, szybka toaleta, śniadanko i w drogę! Wall znajduje się po północnej stronie I90, więc przejeżdżamy autostradę na południe aby za kilka mil wjechać na teren Badlands Natinal Park. I tu rozumiemy skąd wzięła się nazwa - bezkresna preria urywa się pionową prawie ścianą! W dole parowy, skałki, wzgórza - niesamowity widok!! Co chwile zatrzymujemy się na fotki, bo to jeszcze - a to jakieś kozice miejscowe, pieski preriowe no i bizony! Tutaj zrozumiałem, co mieli na myśli autorzy książek o Dzikim Zachodzie pisząc o bezkresnej prerii - bo faktycznie, końca nie widać! Jest co oglądać!

16:33, piotr.smietana
Link Komentarze (1) »
środa, 25 czerwca 2014
Wyjazd
Po wizycie na Jackowie po przylocie dzień następny zaczął się niezbyt ciekawie bo wizytą Madzi u lekarza! 40.6 stopnia - kto da wiecej?? W końcu opóźnieni ze 4 godziny wyjezdżamy! RV - nówka sztuka,na liczniku ma zaledwie... 700 mil!! Ani chybi - prosto z fabryki!!

Kierunek - Mt. Rushmore! Realia szybko sprowadzają nas na ziemię - na pewno nie zrobimy dzisiaj 900 mil... Po 5h jazdy, 250 milach postój na pierwszym campingu nad malowniczym brzegiem Mississippi. Nie przypuszczałem, że tak daleko od ujścia jest to już potężna rzeka!

17:36, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (3) »
wtorek, 24 czerwca 2014
Wyjazd
Truizmem jest twierdzenie, że są takie momenty czy wydarzenia które pamiętamy, które w ten czy inny sposób wpłynęły na nasze życie. Dla mojego pokolenia, moich kolegów jednym z nich była lektura książek Waldemara Łysiaka - w cudowny sposób wprowadzały nas w inną, ciekawą rzeczywistość. Oprócz serii książek historycznych z Napoleonem w roli głównej książką którą zaczytywaliśmy się wraz z kolegami był "Asfaltowy saloon" czyli zapiski z podróży autora po Stanach. Odkąd pamiętam, zawsze "spoglądałem dalej, poza horyzont" i chyba dlatego lubiłem tę książkę, dlatego też m.in. wylądowliśmy w Katarze. Dodatkowo ujął mnie jej taki polski styl - spontaniczno-romantyczny podlany garścią notek i refleksji historycznych. Szykując się do urlopu w Stanach szukaliśmy sposobu czy klucza do niego. Wiadomo, kraj olbrzymi a czasu mało, więc jak to zrobić, żeby dużo zobaczyć, zaspokoić ciekawość Ameryki u dzieci (i nie tylko!) a majątku nie stracić? Od słowa do słowa pada decyzja - motorhome czyli RV! Tak więc - lecimy za Dużą Wodę gdzie czeka juz na nas wynajęty pojazd! Przez najbliższe 3 tygodnie będzie to nasz samochód i dom.
15:50, piotr.smietana
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 czerwca 2014
Urlop
No wreszcie! Nalezało mi się! Siedzimy z rodzinka w samołocie i czekamy na odlot do Chicago. W tym roku jest zupełnie inaczej niż do tej pory - wszystko zabookowane, zapłacone i zaplanowane na pare tygodni przed wylotem!!! Zupełnie jak nie my ;) Plan jest taki - lecimy do Największego Polskiego Miasta na Świecie, Chicago gdzie bierzemy RV czyli motorhome'a i w drogę! W planie dużo, bardzo dużo mil oglądania i zwiedzania, fotografowania i radochy! Inspiracją podróży jest książka z młodości - "Asfaltowy saloon" Waldemara Łysiaka czy li coś w rodzaju podróży "śladami Łysiaka”. Obiecujemy, bo żona też - częstsze wpisy! No to w drogę....
07:18, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (3) »
środa, 11 czerwca 2014
NDIA

...czyli New Doha International Airport, a od kilku tygodni oficjalnie - Hammad International Airport. Nowe lotnisko w Doha, hub naszej linii, kod ICAO: OTHH, kod IATA został zamieniony ze starym lotniskiem o 9:00 27 maja i jest dalej DOH.

Od razu, od pierwszych chwil widać jak bardzo było potrzebne! Chociaż terminal nie ma jeszcze gotowych wszystkich gate'ów to, wszystkich sklepów czy restauracji, a nasze centrum operacyjne musimy jeszcze poczekać parę tygodni to i tak widać, że warto! Warto było poczekać, ale i przenieść się tam już teraz!

Wejscie z Immigration do głównej hali terminala, skąd pasażerowie rozchodzą się do poszczególnych części partu, ze znanym już miśkiem:

CDE - to oznaczenia kolejnych części (pirsów) terminalu, z których tylko C jest całkowicie gotowe, ok. 1/3 cz. D i E jest zbudowana i w fazie końcowego w trakcie wykańczania, a płyta lotniska jest przygotowana na ich przedłużenie. Większość stoisk ma rękawy, choć są i takie do których pasażerów dowożą autobusy - szczególnie w szczycie i to przeważnie do małych samolotów.

Widoczek z płyty na główny budynek:

P.S. No właśnie, też pytałem żony, dlaczego się nie udziela? Obiecuje poprawę!

Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl