Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
sobota, 04 czerwca 2016
Sun'n'Fun

...czyli po polsku "Słońce i radocha"! Camping na lotnisku pełnym samolotów - czyż może być jakaś większa radość dla pilota?

Jak co roku w Lakeland na Florydzie odbywał się zlot Sun'n'Fun - chyba druga pod względem wielkości impreza małego lotnictwa w USA. Jest to połączenie zlotu, pokazów lotniczych, imprezy targowo-handlowej oraz... rodzinnego pikniku. Na lotnisku stoją setki, jeśli nie tysiące zaparkowanych samolotów różnego rodzaju - od najmniejszych ultralightów poprzez szybkie samoloty turystyczne, zarówno produkowane fabrycznie jak i te zbudowane samodzielnie, przy wielu z nich (większości?) rozbite są namioty gdzie nocują ich właściciele. Oczywiście nie brakuje też pięknie odrestaurowanych warbirdów czyli samolotów wojskowych z np. IIWŚ, Korei czy Wietnamu. Trochę zdjęć znajdziecie tutaj. Byli przedstawiciele firm produkujących samoloty, zestawy do samodzielnego montażu, silniki oraz wszelkie elementy wyposażenia małych samolotów i ich załóg - n.p. można było kupić nauszniki tłumiące hałas dla... psów, które wiadomo, że reagują na zupełnie inne częstotliwości niż ludzie. Była też oczywiście giełda samolotów używanych i części do nich gdzie kupić można było praktycznie wszystko. Wokół lotniska rozciągał się jeden wielki camping pełen motorhome'ów, przyczep czy namiotów, były też różne budki czy sklepiki z jedzeniem; były też małe i duże sceny czy kino pod gołym niebem. Oczywiście jak to na campingu były prysznice i toalety, regularnie czyszczone, a wokół RV i miejsc campingowych wrzało campingowe życie. Cisza nocna była od 22 do 7 rano, bo już o 7:01 dały się słyszeć pierwsze samoloty - to piloci Harvardów T-6 ćwiczyli loty w szyku... I znów pogoda dopisała, po tym jak udało się oblecieć sporą część stoisk wystawowych o ok. 14 zasiedliśmy przy flight line bo zaczynały się pokazy. Odbywały się wzdłuż pasa 09/27, po północnej stronie czyli publiczność miała doskonałą widoczność ze słońcem za plecami. Oczywiście początek to flaga i hymn, a potem już się działo. Konferansjerzy opowiadali ciekawie i dowcipnie, a jedna z najfajniejszych rzeczy tych pokazów (czy też np. w Oshkosh) jest przejazd każdego uczestnika w odkrytym samochodzie wzdłuż publiczności po swoim pokazie. Było kilku uczestników pokazów w Key West, byli też i inni, wielu innych...

Żal było opuszczać imprezę po zaledwie 2 dniach, ale zmiany w pracy nie pozwoliły na dłuższy pobyt i relaks campingowo-lotniczy! Ale w końcu - sezon dopiero się zaczął, będzie okazja pojechać na inne imprezy, a i Sun'n'Fun za rok też bedzie :)

 

12:16, piotr.smietana , Dzień po dniu
Link Komentarze (7) »
piątek, 03 czerwca 2016
Blue Angels

Kurcze, wczorajszy wypadek Blue Angels uzmysłowił mi, jak ten czas leci! A wydałoby się, że na ich pokazach byliśmy wczoraj...

Jak już wspominałem, postanowiliśmy wrócić na Key West Airshow 2 kwietnia. Działo się sporo a i pogoda dopisała, nawet aż za bardzo - bezchmurnie, praktycznie bez wiatru, a ponieważ miejsca dla publiczności były na płycie - upał i spiekota były niesamowite. Organizacja dobra, ale trzeba też przyznać, że publiczność zdyscyplinowana - samochody grzecznie czekały w kolejce na wjazd (mała kolejka) i wyjazd (tu już była duuuża!). Początek pokazów - jak to w Stanach - skoczek z wielką flagą, dookoła niego lata mały akrobat ze smugaczami i oczywiście hym. A potem się działo - Pitts, Gilles, Extra, Stearman  - solo i w duetach, dziewczyna spacerująca po skrzydłach Stearmana itp. Nawet akrobacja na zabytkowym, dość dużym 2-silnikowym Beech-18 - fajnie to wygląda, bo samolot spory, dość wolno latający, a hałas dwóch silników robił swoje. Wszystkiego dopełniała mała wystawa statyczna samolotów i śmigłowców no i oczywiście stragany z różnymi gadżetami, koszulkami, modelami czy jedzeniem i piciem. Zdjęcia są tutaj, i chociaż nie jestem zadowolony z jakości, ale niech trochę oddadzą atmosferę. Niestety - panujący upał przegonił nas z lotniska skutecznie! Nie tylko nas, a wkrótce dało znać o sobie te parę godzin na pełnym słońcu...

Zmęczeni żegnamy Key West jednym z najwspanialszych seafoodów - jak się da to na pewno tam wrócimy, nie tylko na jedzenie!

11:45, piotr.smietana
Link Komentarze (4) »
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl