Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
czwartek, 30 sierpnia 2012
Instruktorka
Chyba już kiedyś pisałem na ten temat, ale może nie byłem dość konkretny. Instruktor musi umieć latać z obu foteli, oczywiście nie jednocześnie ;) Tak więc gdzie ma siedzieć instruktor szkolący kapitana? Ano - na prawym fotelu! Stąd zdjęcia z prawej strony! Coś mam ostatnio szczęście do latnia z kapitanami, świeżym "narybkiem" w fimie ;) Uprzedzę pytania - owszem, początkowo dziwnie się czułem siadając na prawej stronie po kilkunastu (kurcze - aż?) latach latania z lewego fotela, ale okazało się to mniejszym problemem niż przypuszczałem i w sumie nie ma problemu, że raz z lewej, a raz z prawej... P. S. Żeby była jasna sytuacja - w przypadkach szkolenia nowego kapitana - czy to "z zewnątrz" czy to awansowania podczas takiego lotu pomimo, że z prawej strony to właśnie instruktor jest dowódcą załogi. Pełni wtedy DWIE funkcje - rzeczonego dowódcy i F/O i nie ma w tym nic dziwnego, tak to się po prostu robi wszędzie. Oczywiście główne zadanie to wyszkolenie nowego kapitana i pilot szkolony ma dużo swobody, ale ostateczna odpowiedzialność spoczywa - jak zawsze - na dowódcy załogi czyli - instruktorze, nieważne po której stronie siedzi.
niedziela, 26 sierpnia 2012
Nocny lot

Nie będzie wiele pisania, za to będzie parę zdjęć z nieco innej perspektywy. Na początek - tak oto wygląda otwarty trap ewakuacyjny na żywym samolocie:

Po jednym z lotów inżynierowie sprawdzali funkcjonowanie trapu przed jego wymianą.

I jeszcze widok kokpitu z innej perspektywy - gdzieś nad Indiami nocą...

Prawie to samo w wersji old timerowej ;)

14:06, piotr.smietana
Link Komentarze (6) »
środa, 15 sierpnia 2012
Qatar Airways w Warszawie!!

NARESZCIE!!

Po kilkuletnich (!) plotkach w końcu stało się - moja firma zawita nad Wisłę!! Od 5 grudnia, początkowo 4 razy w tygodniu, na samolocie A320. Na pewno koleżanki stewardesy no i koledzy latający na tym samolocie się ucieszą :)) Niewątpliwie tą decyzję przyspieszyła decyzja Emirates o otwarciu połączenie Dubaj - Warszawa. Od razu też pojawiły się głosy pewnego powiedziałbym - niezadowolenia. Że mały samolot (mniejszy od Emirates), że nie codziennie. Nie przekreślałbym tak od razu naszej firmy i nie stawiałbym od razu na straconej pozycji. Po pierwsze - my mamy małe samoloty, Emirates nie! Czy maja z tym problem? Szczerze mówiąc - nie wiem! Wiem tylko, że latają (dość często) dużymi samolotami z niewielkimi bookingami, bo kilkudziesieciu pasażerów w samolocie klasy A330 czy B777 - jak im się to opłaca...  Polityka mojej firmy jest taka - połączenie okrzepnie, znajdą się chętni i jak trzeba będzie to przylecą większe samoloty - tak jest prawie z każdym nowym połączeniem do Europy od kilku lat. Częstotliwość zapewna zwiększy się kiedy odbierzemy następne samoloty i doszkolimy kolejnych pilotów, bo teraz jest kolejka do szkolenia na... kilka miesięcy do przodu!!! I na koniec - nie bez znaczenia jest zacząć te parę miesięcy wcześniej od konkurencji - jest szansa, że pasażerowie się przyzwyczają i będą wybierać nas częściej - czyli zwiększy się szansa na większy samolot...

Pożyjemy, zobaczymy!

A na Świeta i karpika w końcu polecimy bezpośrednio!!

Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl