Życie i praca polskiego pilota Qatar Airways
sobota, 31 sierpnia 2013
Uszy a latanie
Co jakiś czas przy okazji mojej działalność blogowej otrzymuje pytania związane (mniej lub więcej) z lataniem. Często jestem pytany jak to jest z uszami a konkretnie z ich przytykaniem i jaki na to wpływ mamy my piłoci. Otóż w zasadzie... niewielki! We współczesnych samolotach pasażerskich układ ciśnieniowania kabiny pasażerskiej jest całkowicie automatyczny, bowiem na podstawie danych wprowadzanych do komputera pokładowego FMC system ustala takie parametry jak wysokosc przelotowa, w oparciu o którą określana jest tzw. wysokość kabinowa czy wysokość na jakiej położone jest lotnisko docelowe. Wysokość kabinowa to nic innego jak obniżone ciśnienie w kabinie podczas lotu, które z kolei odpowiada konkretnej wysokości. Maksymalne a raczej - minimalne ciśnienie odpowiada wysokości 8400 stóp czyli ok. 2500 m.n.p.m., (róźnica ciśnień ok 8.5PSI) ale takie ciśnienie będzie wtedy, kiedy samolot leci na swojej maksymalnej wysokości przelotowej czyli la B777 - FL430 co się zasadniczo nie zdarza. Podczas lotu na mniejszych wysokościach wysokość kabinowa będzie rzecz jasna mniejsza np. na FL350 wysokość kabinowa to ok. 5600stóp czyli ok. 1700m. Jak to działa? Podczas wznoszenia kabina jest hermetyzowana z praktycznie stałą wartością wznoszenia ok. 450 stóp/min (ok. 2m/s) do maksmalnej wartości różnicy ciśnień, a po jej osiągnięciu ciśnienie w kabinie nadal spada (a wysokość kabinowa rośnie). Przy schodzeniu sytuacja jest odwrotna z tym, że prędkość opadania jest o ok. 100 stóp/mn większa czyli jest rzędu 550. Dlaczego tak? Fizjologia - nasze uszy podczas schodzenia (opadania) są wtedy w stanie znieść nieco więcej. Oczywiście - to automatyka i mogą zdarzyć się chwilowe skoki których nawet nie zarejestrują przyrządy, ale mogą odczuć nasze uszy, stąd zdarzające się problemy, a choroby czy infekcje uszu, nosa czy zatok tylko sprawę pogorszą. Oczywiście sytuacja będzie gorsza w przypadku awarii automatyki, kiedy musimy sterować ręcznie układem ciśnieniowania kabiny - wtedy mogą pojawić się większe wartości wznoszenia bądź opadania ale pamiętajcie, że pilotom też zależy na tym, aby nie rozwalić sbie uszu! Z ciśnieniową kabiną samolotu jest związana jeszcze jedna sprawa - nurkowanie (z butlą) a raczej to co może się zdarzyć później czyli choroba kesonowa. Jest to na tyle poważna sprawa, że zainteresowanym polecam gorąco pilne przestudiowanie tematu np. w internecie bo niestety ciągle zdarzają się na pokładach przypadki tej choroby...
czwartek, 29 sierpnia 2013
No jestem, jestem...
... I chyba jednak wypada coś napisać! Szczególnie, że motywacja pojawiła się podczas ostatniego przelotu na Polską - kontroler grzecznie poprosił o nowy wpis, nie wypada więc odmówić :) Działo się się ostatnio sporo, aczkolwiek nie takie fajne lotnicze rzeczy jak chociażby radomski Air Show. Lato to czas urlopów, a że potrzeba instruktorów nie udało się aby urlop zahaczył o radomskie pokazy - trudno! O ile przed urlopem miałem wyjątkowo spokojny okres, przynajmniej jeśli chodzi o działalność instruktorską, to po urlopie ruszyłem z powrotem ostro do pracy. Jak wspominałem - do moich obowiązków doszło sprawdzanie na symulatorze kolegów-pilotów (no i koleżanek oczywiście!) głównie podczas okresowych kontroli tzw. LPC/OPC - Licence/Operator's Proficiency Check - tych jak dotąd zrobiłem najwięcej. Ponadto są też LST - Licence Skill Test - egzaminy do licencji lub egzaminy po przeszkoleniu na nowy typ - czyli B777. Te które zrobiłem to były egzaminy po przeszkoleniu na "3 Siekiery" dla pilotów z innych flot oraz dla nowozatrudnionych. Ciągle są tacy, a ma być ich więcej, bo wygląda na to że maszyna rekrutacyjna ruszyła ponownie! Dla zainteresowanych - szczegóły na stronach! (nie u mnie!) Czy mam w tym jakiś interes? Jasne - im więcej polskich pilotów tym weselej! Ale nie tylko pilotów trzeba - wnioskując z ruchu na grupie katarskich Polonusów w internecie wynika, że coraz więcej Rodaków bierze pod uwagę pracę w Katarze i coraz więcej ich przyjeżdża. Zapewne m.in. dzięki bezpośredniemu połączeniu lotniczemu wzrosła atrakcyjność miejscowego, jakże chłonnego rynku pracy!
23:26, piotr.smietana
Link Dodaj komentarz »
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl