Życie i praca polskiego pilota w Qatarze
czwartek, 02 sierpnia 2018
Idaho

Opuszczaliśmy Yellowstone z uczuciem niedosytu i gorącym pragnieniem powrotu, ale tym razem na dłużej.

 P7070989 P7081033

Wieczorem na postoju była burza i nie byłoby nic w tym specjalnego, gdyby nie okazało się, że po drodze odpadła gdzieś pokrywa lufciku na suficie w sypialni. Zamiast noclegu musieliśmy nieźle kombinować żeby nie spać w zalanym deszczem lóżku! Rano ruszyliśmy dalej na zachód, przez stan Idaho autostradą wzdłuź rzeki Snake. Bardziej już rolniczy stan, taka amerykańska „pyrlandia”, bo sam tylko stan Idaho produkuje ponad 1/3 amerykańskich ziemiaków. Ale nie tylko to, bo w Idaho jest też duży rezerwat Indian Shoshone Bannock. Było niewielkie centrum-muzeum Indian ulokowane tuż obok dużego... kasyna. Okazuje się, że rezerwaty Indian dostają koncesje na przybytki hazardu nawet w stanach gdzie kasyn nie można otwierać. Ponieważ mieliśmy już parę mil za sobą w niedalekim RV parku w Burley stanęliśmy na noc, ale wcześniej naprawiłem pokrywę lufcika bo chmury straszyły nas przez pół drogi.  Niedaleko rezerwatu znajduje się niepozorne miasteczko Minidoka, gdzie w czasie IIWŚ znajdował się obóz internowania dla Amerykanów Japońskiego pochodzenia - Minidoka Relocation camp. Z samego obozu zostalo niewiele, chociaż w czasie wojny mieszkało tam ok. 10tys ludzi.

P7101047

Po chwili zadumy ruszyliśmy do niedalekiego Twin Falls City, gdzie na uprzednio wspomnianej Snake River w wąwozie znajdują się interesujące wodospady. Największy z nich to Shoshone Falls - wyższy i o większym przepływie wody niż słynna Niagara!

P7101068

 Zapraszam do galerii zdjęć z: Yellowstone, Minidoka i Shoshony falls

 

 

 

 

14:26, piotr.smietana
Link Komentarze (2) »
Napisz do Nas!


Liczba wizyt



Zobacz Księgę Gości

Odwiedziłeś Nas? Masz Uwagi? Będzie Nam miło jeśli dopiszesz się do Księgi Gości


Locations of visitors to this page
Pisz swój dziennik w Internecie
Blog należy do Syndykatu Blox.pl